MATEUSZ PĘK
Installations

Agata Rogoś
METAFIZYKA, ALBO SENSUALNA CIELESNOŚĆ
listopad 2006

W świecie gdzie dawne prawdy i mity straciły wartość, zaawansowana technologia staje się strukturą pozwalającą poddać próbie istniejące paradygmaty i ludzkie ograniczenia...

...pozwala przeformułować dotychczas istniejące religie i formy kultu. (1)


Prace Mateusza Pęka mają w sobie coś, co sprawia że chciałoby się do nich wracać. Artysta konstruuje ikony współczesnej polskiej rzeczywistości społecznej. Najistotniejsze dla mojej analizy pozostaną Religijne implanty i Wirtualne modlitwy tego artysty, będące częścią Projektu TechoSakralizacji Kościoła Katolickiego.

Na samym początku należy zastanowić się nad polską rzeczywistością społeczną. Co ją wyznacza? W ostatnim czasie została ona w specyficzny sposób zmieniona. Pewne wartości kształtujące tę rzeczywistość pozostają wciąż wpływowe, a mimo to coś uległo zmianie. Percepcja?

Rzeczywistość, którą można odkrywać w pracach Mateusza Pęka, jest związana z jej wnikliwym postrzeganiem, analizą, niekoniecznie zaś krytyką i kontestacją... Naszą codzienność kształtują reinterpretacje doktryny katolickiej, a także jej wpływ na świadomość społeczną. Wciąż jest to istotne odniesienie w życiu publicznym, mimo konfliktów i kontrowersji, jakie wzbudza. Konsumpcja i komercjalizacja rzeczywistości jest kolejnym elementem kształtującym społeczny kształt codzienności. Wpływ reklamy i mass mediów - i tu padnie komunał - na życie współczesnego człowieka jest ogromny! Ikony pop kultury weszły w naszą świadomość do tego stopnia, że ingerują one na inne sfery naszej świadomości wizualnej.

Rzeczywistość i świadomość społeczna kształtowały się wreszcie także pod wpływem wkraczania Polski w struktury unijne. Kwestia tożsamości narodowej i mieszania się poszczególnych kultur zajęła ważne miejsce w refleksji intelektualnej.

Poszukiwania?
Można założyć, że gdy człowiek przekracza granice między światem elektronicznym (wirtualnym) a fizycznym to opuszcza codzienny świat profanum i wchodzi w przestrzeń, która potencjalnie może stać się kosmosem: świętą sferą porządku, w której znać będziemy ilość liści na drzewie, to podroż bez cielesności przez wszechogarniającą dostępność z takiej perspektywy wirtualność nabiera silnych konotacji religijnych. (2)

Płynność relacji między rzeczywistością wirtualną a fizyczną silnie istnieje w pracach Mateusza Pęka, mam na myśli przede wszystkim Projekt TechoSakralizacji Kościoła Katolickiego, gdzie złudność i ta dwuznaczność jest oczywista. W jakiej rzeczywistości się znajdujemy? W który wymiar wkroczyliśmy? Trudno to określić... Jednak w realizacji Mateusza Pęka dochodzi do głosu również rzeczywistość społeczna, z którą jest konfrontowany widz. Współistnieje zatem w tej pracy kilka warstw znaczeniowych.

Metafizyka, czy silne poczucie cielesności?
Konsumpcjonizm, czy nacechowanie spirytualizmem religijnym? Być może ta praca prowokuje połączeniem obu sfer, zbiorów wartości, które wyznaczają perwersyjne pole oddziaływań... Niedopuszczalne w polskim systemie społecznym? Niezupełnie. Nie tylko w tej pracy przecież funkcjonują obok siebie... Artysta jednak posunął się dalej - wykreował ikonę w której te wartości zaczęły współbrzmieć. Profanum zostaje porzucone dla sacrum, sacrum zaś jednocześnie wchodzi w sferę codzienności. Jesteśmy w stanie wykreować każdą rzeczywistość. Wirtualne modlitwy odwołują się do dwóch różnych przestrzeni - wyzyskując poetykę obu - łączą ze sobą tradycję i futuryzm rzeczywistości wirtualnej. W zakresie semantycznym, jak i formalnym.

Jean Baudrillard powiedział w wywiadzie:
[Sztuka] traci swą duchowość, przedsiębiorczość i wewnętrzną energię, wyzbywa się właściwych sobie możliwości w dziedzinie iluzji i transcendencji. Trudno już nawet dłużej podtrzymywać owo symboliczne przymierze ze sztuką traktowaną jako coś wyższego, lepszego i zupełnie innego niż tylko rozmienianie na tysiąc sposobów wartości estetycznych: mnożenie w nieskończoność znaków i kodów, powtórne używanie form dawno zdezaktualizowanych na zmianę z super modnymi - słowem to wszystko, co zwykliśmy nazywać "kulturą". Zabrakło elementarnych reguł i kryteriów oceny. Nie ma już zwykłego odczuwania przyjemności. W estetyce współczesnej brakuje Boga, który by się upomniał o swój lud. Lub używając innej metafory, ocena i przyjemność w przeżyciu estetycznym utraciły swą złotą miarę: mnożą się raczej wszędzie bez wyraźnego celu i ładu, pływają na giełdzie sztuki i nie dadzą się w żaden sposób wymienić na realne wartości.

Sztuka, a raczej jej percepcja z pewnością przeszły transformację. Nie ona est już, jak mówi Baudrillard, wyłącznie odczuwaniem przyjemności. A od momentu kiedy ta przyjemność przestała być źródłem oceny, sytuacja się skomplikowała.

Czy możemy zatem traktować Projekt TechoSakralizacji Kościoła Katolickiego Mateusza Pęka jako rewitalizację utraconych wartości związanych z transcendencją i duchowością?

I tak, i nie... Praca ta, w moim przekonaniu, odnosi się do nowego spirytualizmu. Wszystko przecież ulega zmianom. Przemiany społeczne, w tym rozwój technologii, sprawiły, że doktryny nie mogą trwać w niezmienionym kształcie. Dlatego właśnie coraz bardziej konieczne stało się dokonywanie analizy i komentowanie zastanej rzeczywistości społecznej. Mieszanie się ikon kultury - o czym mówił Baudrillard - dezaktualizujących się razem z modą pojawia się w realizacji Pęka. Artysta bardzo płynnie porusza się i po ikonografii chrześcijańskiej i poetyce pop kultury. Dzięki temu tworzy czytelny kod semantyczny. Zajmowanie się tradycją przedstawień chrześcijańskich nie dziwi zupełnie w kulturze prawie całkowicie zdominowanej przez doktrynę tej religii. Projekt TechoSakralizacji Kościoła Katolickiego jest właściwie całkowicie nasycony tą symboliką, równoważąc dawanie przyjemności estetycznej z weryfikowaniem "dotykanych" wartości.

Autosakralizacja?
Ta kwestia narzuca się właściwie przy pierwszym kontakcie z tą realizacją. Przesunięcie ikonografii religijnej w obszar sztuki nie jest zjawiskiem nowym czy odosobnionym. Jednak w tym wypadku niesie ze sobą, poprzez połączenie i wymieszanie wartości, szczególne sensy. Gest artysty w autoportrecie (Religijny Implant) przypomina do złudzenia Chrystusa Zmartwychwstałego..., a wrażenie to potęguje światło bijące z lightboxu. Ikonografia chrześcijańska nie została tu jedynie wykorzystana do niesienia ze sobą innych znaczeń. Była natomiast podparta bezpośrednim odwołaniem do kształtu doktryny katolickiej w Polsce. Jak wielkie jest jej znaczenie, pokazały takie niedawne wydarzenia, jak reakcja na oskarżenie księdza Jankowskiego (byłego prałata parafii św. Brygidy w Gdańsku), proces Doroty Nieznalskiej o obrazę uczuć religijnych czy wreszcie wcześniejsze wydarzenia związane z recepcją rzeźby Maurizia Cattelana La nona ora w Narodowej Galerii Sztuki "Zachęta" w Warszawie - i wiele innych nie wymienianych tutaj sytuacji. Wspominam o nich, żeby pokazać jak silny jest wpływ religii katolickiej w Polsce i żeby wspomnieć o potrzebie dokonywania jego analizy, nie zaś aby wykazać, że Projekt TechoSakralizacji Kościoła Katolickiego może wywoływać uczucia obrazoburcze! Praca Mateusza Pęka skłania raczej do refleksji nad kondycją religii i religijności per se w społeczeństwie polskim. Wskazuje na konieczność przemian w tym obszarze. Artysta nakładając na siebie klisze chrześcijańskie i te ze sfery kultury masowej wykreował ikonę współczesnego społeczeństwa polskiego, niepozbawioną odrobiny ironii...

Co to oznacza tytułowy "implant"? Według słownika wyrazów obcych implantacja to działanie polegające na wszczepieniu tkanki, narządu, lub wtargnięcie, wszczepienie się komórek nowotworowych. Jest to doskonała metafora życia religijnego i doktryny katolickiej w polskim społeczeństwie. Kościół uważa, że oba obszary - duchowości i pop kultury - są niemożliwe do połączenia. W pracy Implanty religijne te obszary jednak w sposób płynny nakładają się na siebie - tworząc homogeniczną całość.

Pozostając przy czysto formalnej analizie tej pracy, można stwierdzić, że odwołuje się ona także do szerszej problematyki. Wiąże się bowiem z kwestią cielesności, silnie obecną w kulturze masowej. Przetransponowanie estetyki reklamowej w sferę sztuki niesie za sobą kolejne istotne zagadnienie. Ciało pokazane w pracy Mateusza Pęka można określić jako znajdujące się na pograniczu boskości. Co dzieje się jednak z obszarem wizualnym?

Realizacja Mateusza Pęka nie jest pozbawiona seksualności i erotyki tak wyraźnie obecnej w życiu publicznym, opanowanym przez konsumpcjonizm i komercjalizację. Ciało jest eksponowane niemalże wszędzie i w wielu kontekstach. Informacja wizualna opiera się w większości przypadków - niezależnie od treści i przedmiotu - właśnie na ciele i eksponowaniu seksualności. Stąd praca Mateusza Pęka budzi zainteresowanie - przejawia się w niej ambiwalencja ikon kulturowych; tego, co aktualne i tego, co passé; sfery sacrum i sfery codzienności; pomiędzy rudymentarnymi wartościami - dobrem i złem...

przypisy:

1. Tekst przytaczany przez Mateusza Pęka w kontekście jego twórczości.
2. Wypowiedź Mateusza Pęka.

http://www.kont.umcs.lublin.pl/videokont005_12_06.htm